sobota, 12 października 2019

Więźniowie Szarości, Christine Lynn Herman.

Więźniowie Szarości
Christine Lynn Herman

Przełożyła Iwona Michałowska- Gabrych
Wydawnictwo Bukowy Las
Okładka miękka ze skrzydełkami.
Liczba stron: 360


Książkę otrzymałam od Wydawnictwa Bukowy Las, za co serdecznie dziękuję i mam nadzieję, że będzie mi dane przeczytać II tom tej historii.

"Co z tego, że nie cierpieli się nawzajem? Kiedy było trzeba, połączyli siły, żeby by ją ratować."
Opowieść zaczyna się niewinnie, młoda dziewczyna, Violet, wraz ze swą matką, po śmierci siostry przeprowadza się do miasteczka, w którym wychowała się jej rodzicielka. Dziewczyna jest pogrążona w żałobie, bowiem siostra była jej najbliższą przyjaciółką i nadal nie może pogodzić się z jej śmiercią. Kolejną bohaterką, którą poznajemy jest Harper. Dziewczyna od dziecka mieszka w Czterech Ścieżkach, jest córką założycieli miasta, jednak przez większość ludzi została okrzyknięta nic nie wartą po tym, jak oblała swoją "Próbę" i straciła rękę. Następnie syn założycieli, dumny, lubiany, szanowany, z cieszącej się dobrą sławą rodziny- Justin, wraz z siostrą May są nadzieją miasta, oraz czwarty bohater, przeciwieństwo Justina- Isaac, samotny, zamknięty w sobie, śmiertelnie niebezpieczny, kochający klasykę literatury.
Każdy z bohaterów skrywa swoją tajemnicę, kiedy jednak muszą stanąć ramię w ramię (A to nie jest łatwe, bo Harper nienawidzi Justina, Issac nie ufa Violet, May nie lubi Harper...),by ratować miasteczko przed Bestią, jednak okazuje się, że nie tylko Bestia stanowi dla nich zagrożenie...

"Jestem twoją własnością, nawet jeśli dotąd tego nie dostrzegałeś. Robię, co zechcesz, bo twoje szczęście ma większą wartość niż moje nieszczęście."

Cudowna książka, w której nic nie jest oczywiste. Przez wątek, w którym bohaterowie są nagle wciagani w niebezpieczną Szarość, w której giną ludzie atakowani przez Bestię, książka może przypominać "The Call. Wezwanie" Peadar Ó Guilín.

Książkę otrzymałam po wyjściu ze szpitala, zaraz po operacji Cesarskiego cięcia, byłam zmęczona, obolała, w dodatku z trójką dzieci na głowie, mimo tego, wieczorem, kiedy zasnęły i ja mogłam też odpocząć, siedziałam i czytałam, bo tak mnie zaciekawiła.
To jest jedna z tych historii, które z jednej strony chce się już przeczytać, aby poznać zakończenie, ale z drugiej nie chce się wychodzić z tego świata.

Może się jednak okazać, że to nie Bestia jest największym zagrożeniem...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Polecane:

Taniec Marionetek, Tomasz Niziński.

Taniec Marionetek Tomasz Niziński Wydawnictwo Genius Creations. Liczba stron: 380. Caellarh, zapyziała, zacofana dziura, k...